środa, 25 września 2013

Chciałabym CI opowiedzieć o tym jak stałam się Kobietą. o tym jak spojrzenie Boga na mnie na mnie z miłoscią odmienia moje życie. Jak odkrywanei tej miłości zmeinia mnie. o tym jakie wydarzenia i jakie sytuacje doprowadziły do tego że mogę napsiać że ejstem Kobietą przez duże K. i jakie ma to dla mnie znaczenie. chciałabym Ci opwoeidzieć żebyś nie powtórzyła moich błędów. byś nei wchodziła w to co ja. żeby moje wydarzenia moje historie zatrzymały Twoje procesy. Mogę tylko Cię zainspirować. tylko dać Ci do myślenia. wiem, że łątwo się mówi. ale ogrom wydarzeń, wrażeń, sytuacji sprawia że chciałbym CI ten ciężar dać. mogłabym opisywać nie udane związki, głupie lekkomyśne wwydarzenia czy to jak ostatnio pierwszy raz odważyłam się zakochać. mimo tego ze wiem kim jestem. a ktoś odrzucił moje uczucie.
wiem, jednak że konkretne historie konkretne wydarzenia nic Ci raczej nie powiedzą. Chodzi o to co Bóg wyprowadził z tego. jak po raz kolejny przełamał moje myślenie o samej sobie. jak spowodował że po raz kolejny przy znaku ” tyle już osobie wiem” powiedział że mam iść dalej i otworzył nowe drzwi.
czuje jakby odklejały się ode mnie kolejne przylepione przeze mnie przywary/opisy/nazwania siebie samą. jak Bóg raz po raz to ode mnie odkleja. zaskakuje. pokazuje że można ciągle iść dalej, Chrytus stał się człowiekiem i jest przykłądem czytego ZAUFANIA do Boga w takim ogromie że ODKUPIŁ LUDZKOŚĆ tego Świata.
Chciałabym Ci powiedzieć że właśnie musisz zaufać. ale nie wiem jak to zrobić byś w to uwierzyła.
trudno iść nurtem zaufania. łątwiej nazywać określać sytuacje. wtedy zamykamy sobie furtkę, tak wygodniej, do działąnia z tym. łatwo napsiać na drzwiach – nie umiem tego, jestem leniwa, nie nadaje się do tego , nie mam talentu.
niż włożyć wszystko w działanie. jedno nie kończące się działanie by to zmienić. by to zmienić trzeba szukać i ZAUFAĆ.
by opisać jak wielkie znaczenie mają w moim życiu ludzie zabrakłoby mi słów. w proporcji do ogromu błogosławieństwa z tego płynącego muszę upłynić ostrożność i miłość do samej siebie.
ktoś kiedyś mi powiedział „nie pokochasz nikogo, jak nie pokochasz siebie”.
miał racje choć było to jakieś prawie dziesięć lat temu. no może osiem?
chciałabym CI opisać o moim poszukiwaniu,
o moich porażkach
o ludziach którzy zmienili drogę.
ale wiem że jeśli znajdziesz ludzi z którymi moze nei utzymuejsz bliskeigo kontaktu ale widzisz go we wspólnotach czy grupach to wtedy . słuchając ich mozesz, jesli chcesz, zobaczyc ze Towje problemy nei są końcem świata. że wcale to że ja masz nie oznacza że jestes nie normlany, że nie tylko Ty zadajesz takei pytania.
to daje Dystans. perspektywy i to że nie zmagasz się z tym sam.
kotś kiedyś powiedział ” Twoja największa słabość, jest Twoim błogosławieństwem” a ktoś na to odpoweidział ” bo Ty znasz na tą słabość miliony sposobów żeby z nią walczyć, możesz komuś drugiemu pomóc” .
Jesteś Kobietą.
najpiękniejszą.
to jest punkt wyjścia do jutrzejszego dnia, do jutrzejszych rozmów. do tego co włąśnie robsiz. nie zapominaj o sobie.
jest tyle rzeczy które chciałabym zebrać w słowa. wypowiedzieć opisać…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz