zatrzymywanie się na pierwszym wrażeniu,
żartobliwe kierowanie uwag w ich stronę,
wszystko to "pomaga" nam trzymanie znajomości, rozmów, a nie zbliżanie się do drugiego człowieka.
jeśli kiedyś jednak się zatrzymasz i przyjrzysz się to zobaczysz JAK bardzo ludzie zaskakują, jak BARDZO mogą nam pokazać PRAWDĘ o nas samych, JAK bardzo są piękni,
murujemy swoje serce. a może zamurowaliśmy już dawniej, bo nie chcemy dać się zranić, a trzeba w byciu chrześcijaninem ciągle być OTWARTY i zgodzić się na
LUDZKĄ niedoskonałość.
nie kategoryzując ludzi nie nadając im "metek" musimy wchodzić w relacje, które mogą być niedoskonałe i mogą się kiedyś skończyć,
musimy być tego świadomi,
bo nie na drugim człowieku mamy polegać ale na Chrystusie.
nawet najpiękniejsze relacje mogą się skończyć po to abyśmy nie polegali na sobie a polegali na Chrystusie,
najpiękniejszej naszej relacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz