zrób coś dla siebie.
Pomyślałam że muszę od tego zacząć i nei chodzi mi tu o
myślenie os obie ale o konkretne działąnie chce zaczac robic konkretne rzeczy
dla samej siebie. Nei czekac Az ktos zaproponuje zorganizuej tylko zyc w pewnej
zgodzie z tym że jestem sama i polubić ten stan. Przyczym nei wariowac od razu
na punkcie pierwszego spotkanego człowieka. Jeśli nei ebdziemy robic rzeczy dla
samych siebie, zatracimy gdzies wlasne potrzeby. Bedac z kims czy w relacjach z
innymi musimy meic swoje pole i swoje Zycie jak i swoje dzialania. Doszłam do
punktu w zyciu w którym czuje się jak studnia któej brakuje wody, zylam dla innych? Albo zyciem
innych . czuje ze teraz wlasnie ejst czas kiedy musze robic rzeczy dla siebie w
których chodzi nei tylko Or ozrywke ale o zaangażowanie się w we własny
samorozowj i w spełnianie swoich wszelakich Marzeń. Marzą mi się podróże, zoabczenei gwiazd i
poznanie nowych smaków. A jedyne co teraz robie to gadam/myślę o tym że nie
jest mi dobrze albo zacieram się w rozkopywaniu płota który chroni mnie przed
zatracaniem się ze znajde nagle KOGOŚ i wtedy wszystko samo się nagle
ułoży. Nie ułoży się. Nigdy. Jeżeli sama w siebie nei włożysz pracy. Nagle przy
poznaniu drugiego człowieka nei uzdrowiejesz.. Twoje złe przyzwyczajenia nie
znikną. On nagle Cie nie zmieni.
Wiem słwoa są proste. Ale trzeba realizowac siebie. Brzmi
może to górnolotnie. Ale naprawdę Twoje wady/problemy czy z tym czym się
zmagasz nagle nei zniknie. Jest porrzebnma
Twoja praca i samoświadomość o istnieniu tego co nei ejst dobre.
napiałam to kiedyś a często to wraca. mieć coś swojego. i nie odkładać pracy nad sobą. na kiedyś.
Duchu Święty,
daj mi zrozumieć to coś co mi przeszkadza, pomóż mi to nazwać i naucz mnie jak z tym walczyć.
A.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz