środa, 6 marca 2013

1 minuta to już za dużo czasu do stracenia


Myślenie o podróżach o tym co jeszcze jest do zwiedzenia zobaczenia dotknięcia obejrzenia przyjrzenia się zasmakowania  aż mnie przygniata! Już już teraz chciałabym zostawić wszystko i to wszystko zobaczyć. Wykorzystać każdą sekundę, każdą minutę i nigdy więcej nie tracić chwili z dnia.
Ten rok studencki jest dość dla mnie zaskakujący  i w porównaniu do ostaniego uczy mnie pokory. Większość planów, podróży stanęła w miejscu, odłożona „na potem”



.
Każdego dnia dostajemy te same 24 godziny, te same 1440 minut.
Wydaje mi się że nasze przyzwyczajenia neidbałosc powoduje że nie tylko ich nei wykorzystujemy, ale przez to tez zaniedbujemy NASZĄ DUSZĘ
Istnieje twierdzenie żeby coś w naszym w życiu stało się nawykiem musimy robić to regularnie przez minimum 2 tygodnie.  Ale chyba dla każdego katolika powinno być oczywiste że jakeikowliek poradniki książki nie mogą zostać zastąpione wprowadzeniem w nasze życie pierwszego  ważnego nawyku. Regularnej modlitwy. Związanej z tym spowiedzi. I przyjmowaniem Eucharystii.
Od tego trzeba zacząć. Zagłuszamy siebie nasze myśli jakoś w niewytłumaczalny sposób próbując uniknąć codziennej porannej i wieczornej modlitwy. Od której powinno się zacząć jaka kol wiek pró©a uporządkowania naszego życia. Myślę że to samo zaprowadzi nas do tego aby cześciej przystępować do spowiedzi a uzdrowienie w spowiedzi powinno prowadzić nas do najpiękniejszego połączenia z Bogiem – komunii .
Codzienne zatrzymanie się z biegu może tylko nas uzdrowić. Ale każdy z Nas tego na pewno potrzebuje. Żeby zacząć od zmiany WSYZSTKIEGO  zacznijmy od prostej codziennej. Spokojnej – w sensie  - nie w biegu  - modlitwy.
Jeśli nie masz wprowadzonego tego zwyczaju zacznij już dziś. Jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na swoim miejscu.

Panie Boże,
Pozwól mi stanąć w prawdzie. Zobaczyć rzeczy takim jakimi są naprawdę.
Ania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz