niedziela, 24 marca 2013

furtka.

niepoukładane myśli.. trochę bezsensu


Nasze życie to piękny ogród. istotą życia jest pewien mur który stawiamy odgradzamy się od tego co złe tego co nas osobiscie zniewala to czujemy to co nam pokazuje Bóg że jest dla nas nie dobre co jest naszym uzależnioenie. . ustawiamy granice. zasady. aby żyć jak najpiękniej. jeżeli sprawimy że zarośnie ogród że zrobi sie szpara w murze to wszystko może po ciuhcu neiświadomi nawet nami zawładnąć. przez chaos nie wiemy co się dzieje. każdy z nas potrzebuje jakiś zasad. reguł.

Sprawia mi ogromną trudność w życiu zamykanie pewnych etapów. zamykanie furtek na klucz. caałkowicie i nie odwracalnie. często wracam do zaległch spraw. zostawiam furtkę uchyloną na wszelki wypadek.
czemu tak trudno pójść na przód czemu tak trudno przestać się bać.

kiedy mozemy byc zaniepokojeni naszym zyciem? kiedy na pytanie zwiazane z czyms złym nei jesteśmy wstnie odpwoeidziec ile razy i jak często jeśli coś jest NIEOGRANICZONE w naszym życiu to znacy że nami jakoś zawładnęło naszymi zmysłami


 jeśli  Uświamomimy sobie w pełni że Wszystko w rękach Bogach. to wreszcie możemy wyluzować, uspokoić się.. odpocząć w jego dłoniach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz