sobota, 2 marca 2013

modlić się ?


Celebruj życie, chwile momenty. Sekundy ułamki sekund.
Każda chwila jest niepowtarzalna nie zapomniana i jedyna.
Pada śnieg?
Stań zatrzymaj się.
Opuść ręcę, spójrz do góry wtul się w ulubiony szalik i poczuj.
Zapach Świerzego powietrza, mroźny wiatr, „odgłos” śniegu, czy kroki odchodzącej jesieni.
Staraj się nie jeść w biegu, wybierz ulubiony kubek. Zalej ulubioną herbatę i daj sobie dla siebie choć ta minutę o poranku.

Celebruj chwile w swoim życiu.

 MODLITWĄ tego by zaspane serce otworzyło się na jego działanie.
Lubisz kawę?
Przyrządź w ulubionym, rozmową ze swoim najlepszym PRZYAJCIELEM.
Zaczynaj każdy dzień od modlitwy.
Od zwykłego DZIĘKUJE. Każdego dnia otwieraj serce na Boga od NOWA.
 Wpij z oddechem.


Nigdy nie zapomnij każdego dnia powiedzieć dziękuję.
Za trud, za radość. Za pierwsze promienie. Za wysiłek, za rozmowę z rodzicami, za chwilę dla siebie.

Dziękuję Boże, że otaczasz mnie swoją miłością.

Mamy ogromny dar w życiu właściwie ogromne pole możliwości, darów. Do odkrycia zdobycia”. Dar o którym chciałam napisać jest DAREM MODLITWY.

Możemy modlić się o wszystko co tylko przyjdzie nam do głowy.
Jak się dobrze modlić? Chyba każdy musi wypracować „swój” sposób.
Może być to cisza. Mogą być to wypowiadane modlitwy. Mogą być to proste słowa wypowiadane do Boga. Może to być pieśń prosto z naszego serca.
Nie możemy jednak zapomnieć kto jest w modlitwie najważniejszy. I nie możemy zapomnieć o czasie na odpowiedź.

Bo można przecież zagadać to co najważniejsze, zagłuszyć śpiewem czy swoją pychą, próżnością, uporem. Nie możemy zamykać serca na odpowiedź. Bo skąd mamy wiedzieć w jaki sposób zostanie wysłuchana nasza modlitwa? Skąd wiemy co dla nas jest najlepsze?  Skąd możemy wiedzieć czy naprawdę modlimy się o to co po prostu jest dobre dla nas?
Tu trzeba otworzyć się na DUCHA ŚWIĘTEGO.

Czasem przychodzą mi takie myśli taki głupie podszepty… że  boję się modlić o coś bo przecież nie wiem jaki to będzie miało skutek.  Nie którzy nei potrafią wierzyć w to że Bóg wysłuchuje nas. mogę pwoeidzieć ze Bóg wysłuchuje moje prośby. Każdą.

Wiem też że za rzadko korzystam z daru modlitwy.
Wiem że lepiej jak się modli za siebie ale dla innych.

Panie,
To był wspaniały dzień. Pozwoliłeś mi usłyszeć Twoje słowo. Spotkać się z bliskimi mi osobami i mieć trochę czasu spokojnego.
Proszę Cię abym jutrzejszego dnia nie skrzywdziła nikogo. Wiesz jak martwi mnie to że nie umiem odkryć mojego powołania życiowego. Proszę Cię Boże abym w przyszyłosci robiła coś co będzie dobre dla drugiego człowieka i przyniesie Tobie chwalę

Nie martwmy się o nasze życie... Oddajmy mu się każdego dnia. Do końca.
To jego życie nie nasze.
I otym pameitajmy każdego dnia zamykając oczy.
On chce żebyś TY była/był szczęśliwa/y. Każdy z nas był szczesliwy.

Mówiąc o darze modlitwy ciągle nadchodzi mnie refleksja na temat tego jak mu mało oddajemy każdego dnia. WSZYSTKO jest JEGO.
Trudno nie przywołać tu słów – „Proście, a będzie WAM dane”.

Czy modlisz się za siebie? Za rodziców? Za najważniejsze sprawy?
Czy dziękujesz Bogu w modlitwie? Za to co masz ? za dobre chwile? Za to co trudne?
Czy w ciszy tak po prostu go uwielbiasz?
Czy przyjmujesz komunię za bliskie Ci osoby?
Nie mówię, że każda modlitwa musi być okazją żeby „coś dostać”, ale czemu tak rzadko się modlimy za innych?
On jest Panem wszystkiego. On czeka na to co chcemy mu powiedzieć. On w ciszy tabernakulum TRWA.

Za każdym razem jak jest moment podniesienia podczas Mszy dziękuje Mu . Za ten Krzyż, za to że mnie odkupił. Za to że cierpiał za mnie na krzyżu.

Jednak z modlitwą wydaje mi się, że najczęściej pojawiają się problemy kiedy albo popadamy w rutynę albo kiedy nie czujemy „fajerwerków”.
Ile razy było tak że trudno było mi się modlić bo plan dnia mów był krótko mówiąc kiepski..
Kiedy nie było rano, ani wieczorem chwili żeby z Nim porozmawiać.
Pamiętajmy że czasem idziemy przez pustynie. Że będziemy pozornie sami jak On na pustyni. Modlac się prosząc, będziemy mówić a będziemy się czuć pozornie jak byśmy mówili sami do siebie.
Może tak masz zawsze?
Może nigdy nie poczułaś/poczułeś że może być inaczej.
Wytrwałości.
Albo ku zadziwieniu samego siebie.
Módl się o to, żeby dobrze się do Niego modlić.

Mamy się modlić tak jakby wszystko zależało od NIEGO. A działać jak by zależało od Nas.

Ktoś z żartem powiedział:
„Panie Boże, idę spać. To jest Twoje życie więc Ty się o nie martw. A ja się wyśpię, żeby mieć siły na jutrzejszy dzień.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz