piątek, 1 marca 2013

Gdy oceniasz ludzi, nie masz czasu ich kochać.

nie podważalne jest to że człwoiek potrzebuje zasad reguł prawa.
kogoś kto by pilnował by przestrzegano tych praw.
by żyło się lepiej, by świata nie ogarnął w pewien sposób chaos.
i to jest istotne.

tak samo Bóg dał nam prawo - 10 przykazań. nie po to by ograniczyć naszą WOLNOŚĆ.
ale by wyznaczyć pewien kierunek. by ukierunkować nasze postępowanie.
by ukierunkować nasze życie. co nie wiąże się z ograniczeniem nas.

trudno nazwać 10 punktów instrukcją do życia. przecież gdyby tak było to Bóg każde z 10 zdań rozpisał na tysiące innych dając dokładne ich tłumaczenie dokładne wzorce postępowania.

tak mamy 10 przykazań ktróe możemy nakładać na nasze życie i  się do neigo stosować. przez PRYZMAT naszego życia. Nie mówię tu o jakimś pokrętnym dostosowaniu sobie zgodnie z własnym zachciankami ale dobrym dopasowaniu przykazań i dobrym wyznaczaniu sobie kierunku biorąc pod uwagę to gdzie żyjemy, w jakich warunkach i to co nas otacza.

a jak wykorzystac i zrozumeic to słowo DOBRE? 

jednak to co aktualnie mnie zastanawia dzisiaj. 
to jak jest z tym wymaganiem stosowania się innych do praw ogólnei obowiązujących np. należac do ahrcerstwa stosowanie sie do prawa harcerskeigo.
a druga rzecz która mnie zastanawia to czy my czasem się za tym prawem nie chowamy?

i nie tracimy przy tym możlwiości poznania kogoś lub czyjej sytuacji.

Mój brat poweidział: tak naprawdę mamy prawo oceniać tylko siebie.

ale będąc w pewnych środowiskach będąc przełożonym pewnnej grupy mamy przecież prawo wymagać by ktoś stosował sie do ogólnych zasad, do ogólnego prawa. Ocenianie i wymagania z kryterium pewnego szablonu ejst wręcz potrzebne.

ale?

czy czaem nie chowamy sie za tym narzucajac innym i sobie zeby to przyjmowali a nie poswiecamy chwili żeby poznac ich, ich sytacje czy po prostu to co uwazamy za słuszne?
kolejne poznanie kogoś wydaje nam sie zaryzykowane?
czy po prostu pędząc do przodu nie mamy czasu go poznać?
może łatwiej tak zrobić?


czasem wydaje mi się że w strachu przed tym żeby ktoś mnie zranił wolę oceniać go według "mojego szablonu" . bojąc się Bogu zaufać wole wyjąć pewien szablon i przyłożyć do drugiego człwoieka.
a przeciez kazdy z Nas ma zranienia.
ma swoje historie i zwiazane z nimi nawyki
przeciez druga sooba tak jak Ty moze bać się zaufać.


a  trzeba przecież dążyć do pewnego zagadkowego "POZNAJ DUSZĘ DRUGIEGO CZŁOWIEKA" .




Każdego dnia trzeba na nowo uczyć się ufności.
Boże, ucz nas ufnosci

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz