Asyż byl jak prezent ;)
Miasto ma tyle zmian w terenie, że dziś mam zakwasy
Posiadanie plecaków okazało się pewną zaletą. Mało kto z takimi plecakami pakuje się w miasto, wiec nas to trochę wyróżnia. Pijąc obowiązkową poranną kawę zaczepiała nas Simone - zakochana w Asyżu Niemka, obecnie mieszkająca w Lizbonie -
Zaproponowała nam przechowanie bagażu. Dzięki niej mogłyśmy na spokojnie zwiedzić Asyż.
- Tomek opowiedział o swojej pracy na misjach w Kazachstanie i dzięki niemu mogłyśmy obejrzeć klasztor franciszkanów.
- miasta są piękne o poranku
- we Włoszech campingi mają baseny :) - poranna kąpiel zaliczona :)
Zdjęcia
Zimne espresso z odrobiną czegoś dobrego zawsze dobrze zrobiony ;)
Nie wiedziałam że zdjęcia panoramiczne robione Samsungiem, aż tak dobrze oddają to co widzimy
- mieszkańcy Asyżu mają piękne mini ogrodeczki i oznaczenia domów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz