Na szybko informacja o lokalizacji :)
Wyjechalysmy na wycieczkę ze Sieny po mniejszych miejscowościach w Toskanii.
W jednym z Kościołów (Tato dziękuję za flagę przy plecaku !) podszedł do mnie Polak i zapytał gdzie jedziemy. Na moje "nie wiemy" i krótkiej rozmowie zaproponował zabrać nas do Asyżu ! Szybko zmieniłyśmy plany. Po drodze pojechaliśmy do Montepulciano i mad jezioro (!!!!).
Zabral Nas przemiły człowiek ;) jak przypuszczałam jest Księdzem, a właściwie misjonarzem z Kazachstanu. (Powiedział nam to 5 min przed celem podróży :) ) Przyjechał do Asyżu po kamień węgielny do kościoła który buduje na misjach.
-> Nocleg w namiocie w gaju oliwnym na dziko. Trochę strachu ale pięknie.
Zachwytom, zaskoczeniom, okrzykom radości (przepraszam Dominika ;) ) nie ma końca.
Nasz Bóg jest dobry. Jego dobroć jest ogromna.
Zdjęcia :
stopy juz w paski słoneczne
Zaskakujące rzeźby w Pianza
Zdjęcie z biblioteki w Sienie.
Księgi z XV w.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz