piątek, 10 lipca 2015

Toskania

Na szybko informacja o lokalizacji :)
Wyjechalysmy na wycieczkę ze Sieny po mniejszych miejscowościach w Toskanii.
W jednym z Kościołów (Tato dziękuję za flagę przy plecaku !) podszedł do mnie Polak i zapytał gdzie jedziemy. Na moje "nie wiemy" i krótkiej rozmowie zaproponował zabrać nas do Asyżu ! Szybko zmieniłyśmy plany. Po drodze pojechaliśmy do Montepulciano i mad jezioro (!!!!).

Zabral Nas przemiły człowiek ;) jak przypuszczałam jest Księdzem, a właściwie misjonarzem z Kazachstanu. (Powiedział nam to 5 min przed celem podróży :) ) Przyjechał do Asyżu po kamień węgielny do kościoła który buduje na misjach.

-> Nocleg w namiocie w gaju oliwnym na dziko. Trochę strachu ale pięknie.

Zachwytom, zaskoczeniom, okrzykom radości (przepraszam Dominika ;) ) nie ma końca.

Nasz Bóg jest dobry. Jego dobroć jest ogromna.

Zdjęcia :
stopy juz w paski słoneczne
Zaskakujące rzeźby w Pianza

Zdjęcie z biblioteki w Sienie.
Księgi z XV w.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz