wtorek, 28 lipca 2015

prawie podsumowanie..

Trudno ogarnąć po powrocie co się dzieje wokół mnie. Tyle opowieści rodziców, taty, znajomych, brata czy w pracy o podróży. Przyszła własna decyzja i własna podróż. Pojawił się kompan do podróży i tak z Dominiką spędziłyśmy dwadzieścia cztery dni lipca we Włoszech.
wyruszyłyśmy o 7 rano 1. lipca, wróciłyśmy o 12.  - 24. lipca.
Podróż do Włoch zajęła: 26 h 
Z Padwy ruszyłyśmy około 18 w środę, w piątek w Łodzi w południe stałam na rondzie Lotników Lwowskich, zastanawiając się jak dotrzeć i jak się podróżuje po Łodzi.

Korzystałyśmy z różnych noclegów: od akademika, po spanie na dziko, campingi, hostele, B&B, spanie w Oratorium na sali gimnastycznej, aż mieszkanka-pokoje-wille korzystając z Couchsurfingu.

Podróżowałyśmy różnie: autostopem - Tirem, osobówką, polskim PKS, Bla Bla carem, komunikacją miejską, Megabusem (polecamy odpowiednik Polskibus!), pociągiem, 

Bardzo mnie zastanawia ile przebyłyśmy kilometrów, ale tego się nigdy nie dowiem ;)
Ile pieniędzy wydałam? nie wiem ;) na lody to pewnie kosmicznie dużo :)




Byłyśmy w:
Padwie 
Treviso
Florencji
Pizie
Sienie
San Quirico d'Orcia

Montepulciano
Asyżu
Lerici
Cinque Terre
Cuneo
Turynie
Boloni

Marzy mi się podsumować to wszystko jeszcze w kilku słowach, powrót do rzeczywistości nie jest taki łatwy jak myślałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz