wtorek, 14 lipca 2015

Lerici, Cinque Terre

<Domi>
2 tygodnie w podróży to bardzo długo. Codziennie w ruchu, codziennie nie do końca wiesz czy wszystko się uda, codziennie śpisz w innym miejscu  codziennie nowi ludzie najczęściej widziani tylko w przelocie, a nawet jeśli spędzasz z nimi więcej czasu nie przywiązuj się bo są dani tylko na chwilę i jutro wasze drogi się rozejdą.
Bywają też chwile doskonałe i te wyczuwa się od razu, z pełną świadomością, że to właśnie tu i teraz, że to właśnie ten moment. Jak wczoraj wieczorem gdy już wykąpana stałam na balkonie, popijałam mrożoną herbatę, a pode mną rozpościerało się Lerici, nasze prywatne Cinque Terre, nadmorskie miasteczko, otulone ciemnością i jasnymi punkcikami światła. Wtedy wiesz, że warto było. Wtedy przez chwilę masz wszechświat u swoich stóp i jedyne co ciśnie się na usta to dziękuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz